Muzeum Historyczno - Archeologicznemu w Ostrowcu Św. woj. świętokrzyskie chroniącemu prahistoryczne kopalnie krzemienia w Krzemionkach Opatowskich grozi likwidacja! Zabytek o znaczeniu światowym, wizytówka polskiej archeologii, narażony na dewastację!

 

 

PRAHISTORYCZNE KOPALNIE KRZEMIENIA W KRZEMIONKACH OPATOWSKICH ZAGROŻONE

 

Prawie 99% dziejów gatunku ludzkiego określane bywa jako epoka kamienia, gdyż był to podstawowy surowiec do produkcji narzędzi. Korzystano z różnych gatunków skał, największe znaczenie jednak miał krzemień ze względu na swą łupliwość oraz łatwość uzyskiwania ostrych służących do cięcia krawędzi. W różnych rejonach Europy rozsiane są miejsca skąd w wielkim trudzie przed tysiącami lat wydobywano ten surowiec. Stosowano przy tym różne techniki górnicze w zależności od położenia warstw krzemienionośnych. Z czasem powstawały prawdziwe kombinaty wydobywczo – przetwórcze, których ślady od lat są domeną badań archeologicznych.

Do największych obiektów tego typu w Europie ze względu na wielkość pola górniczego należy kompleks kopalń w Krzemionkach, koło Ostrowca Św., zwanych też Krzemionkami Opatowskimi.

Kopalnie te zostały odkryte w lipcu 1922 r. przez geologa Jana Samsonowicza, ojca znanego historyka prof. Henryka Samsonowicza. Pracami badawczymi i wykopaliskowymi na jej terenie od roku 1923 kierowali liczni archeolodzy Zygmunt Szmit, Józef Żurowski, Stefan Krukowski, Michał Drewko, Tadeusz Żurowski, Jan Kowalczyk, Bogdan Balcer i Zygmunt Krzak, Jerzy Bąbel, Sławomir Sałaciński, Marek Zalewski, Witold Migal oraz Wojciech Borkowski.

Wieloletnie żmudne wykopaliska ujawniły fascynujący fenomen prahistorii, pomnik starożytnego górnictwa, wielkie świadectwo pradziejowej myśli technicznej, miejsce w którym w odległej przeszłości wyładowała się ogromna ludzka energia, porównywalna do tej wydatkowanej przy budowie egipskich piramid.

Pole górnicze w Krzemionkach umiejscowione jest na obszarze wychodni wapienia jurajskiego, górnooksfordzkiego i obejmuje krawędź synkliny. Ma ono ma kształt paraboli o dł. ok. 5 km i szer. 20-220 m to jest ok. 785 tys . m kwadratowych. Ilość jednostek eksploatacji górniczej oblicza się na ponad 5000 szt. Warstwa krzemienionośna będąca ławicą różnej wielkości konkrecji krzemiennych, położona jest na dwu poziomach, których głębokość zmniejsza się w miarę zbliżania się do krawędzi synkliny. Szyby zakładano w odległości od ok. 5-30 m od siebie a ich głębokość i kształt uzależnione są od warunków geologicznych w jakich znajdowały się warstwy krzemienionośne. Bulaste i spłaszczone konkrecje krzemienia wydobywano kilkoma sposobami, począwszy od drążenia płytkich jam (2 m gł. i ok. 4-5 m szer.), poprzez kopalnie niszowe (ok. 4,5 m gł.) i komorowo-filarowe a skończywszy na głębokich ok. 8-9 m kopalniach komorowych (o pow. ok. 400 m kwadratowych). Rozwój skomplikowanych technik wydobycia krzemienia doprowadził do powstanie w neolicie specjalizacji zawodowej – wyodrębnił się wówczas zawód górnika – krzemieniarza. Załogę kopalni stanowiło 5-10 ludzi. Pracowano w sezonie letnim (płytkie jamy ) lub w sezonie zimowym (głębokie komory). Nad szybami komorowymi budowano rodzaj szop chroniących podziemia przed opadami deszczu i śniegu. Posługiwano się zestawem narzędzi wykonanych z kamienia i krzemienia oraz z poroża (jeleni i saren). Pełniły funkcję klinów, pobijaków, dźwigni, grac i kilofów. Stosowano również przemyślany sposób transportacji urobku krzemiennego na powierzchnię. Pod ziemią górnicy pracowali w pozycji skurczonej, półleżącej, kucznej lub klęczącej. Ze względu na ekonomię pracy wysokość wyrobisk wynosiła od 55 – 110 cm. Urobiony gruz wapienny usuwano bądź to na górę, gdzie tworzono z niego charakterystyczne warpie wokół szybów, bądź też wypełniano nimi opuszczone komory podziemne odpowiednio nim manipulując. Aby stropy podziemi nie zawaliły się pozostawiano filary z litej skały (kopalnie komorowo-filarowe) bądź stemplowano je płytami i gruzem wapiennym (tzw., „sucha podsadzka”). Cyrkulację powietrza w podziemiach zapewniały ogniska palone wewnątrz szybów oraz przy ich wylotach. Podziemia oświetlano łuczywami ze szczap smolnych i być może lampkami łojowymi. Uzyskany surowiec segregowano już w podziemiach i tylko najlepszy pod względem jakości krzemień transportowano na powierzchnię. Tuż przy szybie odbywała się jego kolejna selekcja i wstępna obróbka. Konkrecje rozbijano na kamiennym kowadle i obrabiano tłuczkami i retuszerami z kamienia, krzemienia, poroża i twardego drewna. Ogromna ilość odpadków krzemiennych powstałych z produkcji, nieudane półwytwory siekier i innych narzędzi, pozostała porzucona przy szybach na powierzchni (pracownie przyszybowe). Wybrane półwytwory lub formy zaczątkowe zabierano do dalszej obróbki na teren osad produkcyjnych położonych w dorzeczu rzeki Kamiennej. Tam odbywało się m.in. gładzenie i wykańczanie siekier. Oprócz sezonowych obozowisk budowanych w czasie pracy, na terenie kopalni nie istniało żadne stałe osadnictwo z powodu braku wody pitnej. Korzystano niekiedy z czasowych zastoisk wody w zbierającej się po opadach w lejkach krasowych położonych ok. 250-350 m na południe od pola górniczego.

Kopalnie w Krzemionkach eksploatowane były w okresie od ok. 3900-1600 l. p.n.e. (datowanie radiowęglowe) przez różne ludy, które pozostawiły po sobie świadectwa materialne określane przez archeologów mianem kultur - pucharów lejkowatych, amfor kulistych i mierzanowickiej. Nie wykluczone, że złoża krzemienia pasiastego znane były już wcześniej łowcom mezolitycznym.

Wzrastające zaludnienie oraz rolnicza gospodarka wypaleniskowo - żarowa były decydującymi czynnikami rozwoju kopalnictwa krzemienia w rejonie Gór Świętokrzyskich. Wytwarzane z krzemienia siekiery, głównie służące do karczowania lasów , tworzenia „nowin” pod uprawę zbóż i obróbki drewna rozprowadzane były w promieniu 250 km od złóż (ok. 3900-2900 l.p.n.e.). Jednakże większość szybów znajdujących się w Krzemionkach powstało w wyniku działalności górników kultury amfor kulistych (2900-2500 l.p.n.e.). Produkowane przez nich siekiery specjalnego przeznaczenia znajdowane są w promieniu aż do ok. 660 km od kopalń.

W podziemiach kopalni odkryto wykonane na ścianach i na filarach węglem drzewnym wizerunki czczonych przez górników bóstw . Ich symbolami były rodząca kobieta, głowa byka, rogi byka, para stóp ludzkich. Umieszczone na miejscu pracy miały w magiczny sposób pomagać górnikom w urabianiu skały wapiennej. Przypuszcza się, że są one symbolami Wielkiej Bogini oraz jej partnera Boga Burzy, którego bronią był piorun symbolizowany przez siekierę i topór. Z kultem tym wiąże się szczególna rola jaką siekiera z krzemienia pasiastego odgrywała w społecznościach hodowlano - rolniczych kultury amfor kulistych. Jak się przypuszcza, w rytuałach symbolizowała ona obecność bóstwa. Była również oznaką prestiżu społecznego, bronią wojownika, która w magiczny sposób chroniła właściciela przed złem, stąd też składano ją razem ze zmarłym do grobów.

Wyjątkowe znaczenie tego zabytku wynika z doskonale zachowanego krajobrazu nakopalnianego (hałdy) oraz architektury podziemi. Nie ma w Polsce zabytku tej klasy, który pochodziłby z epoki kamienia i zachował pierwotny charakter. Archeolodzy mają zazwyczaj do czynienia ze szczątkami wielkich obiektów, śladami po fundamentach budowli, plamami w ziemi, fragmentami wielkiej przeszłości. W podziemiach kopalń w Krzemionkach do pełnego obrazu brakuje tylko neolitycznego żywego człowieka. Reszta zachowała się bez zmian. Możemy tu oglądać niezmienioną od tysiecy lat architekturę, patrzyć na nią niejako oczyma naszych odległych przodków. Kopalnie te są prawie 5 razy starsze od Polski!

Teren kopalń od chwili zakończenia prac przez górników prahistorycznych pozostawał ukryty w pierwotnej puszczy, aż do czasu, gdy został naruszony przez współczesną gospodarkę, gdy na początku XX w. powstała wieś Krzemionki. Okoliczni mieszkańcy – wapiennikarze niszczyli zabytkowe podziemia w celu uzyskania wapienia do produkcji wapna i na topnik do huty w Ostrowcu. Proceder ten został jednak zatrzymany poprzez utworzenie rezerwatu archeologicznego, którego organizację zapoczątkowano w 1926 r. Mogło do tego dojść, gdyż wyjątkowość tego obiektu potrafili docenić zarówno ówcześni naukowcy, inteligenci jak i władze wskrzeszonej z niewoli Polski. Po II wojnie światowej dokonano dalszych kroków mających chronić ten obiekt. Wykupiono grunta i budynki całej wsi Krzemionki. Jest to jedyny w Polsce i jak sądzę w Europie przypadek, gdy dla dobra prahistorycznego zabytku przesiedlono całą wieś. Rosnąca na terenie pola górniczego reliktowa roślinność kserotermiczna dała powód do ogłoszenia Krzemionek również rezerwatem przyrodniczym.

Od wielu lat staraniem Generalnego Konserwatora Zabytków, Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Muzeum Historyczno – Archeologicznego w Ostrowcu i Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie podziemia krzemionkowskie są badane, zabezpieczane i konserwowane.

Rezerwatem w Krzemionkach znajdującym się 8 km na północny –wschód od Ostrowca, od 22 lat administruje Muzeum Historyczno - Archeologiczne w Ostrowcu Św. Dla ruchu turystycznego udostępniono dwie podziemne trasy, uzupełnione stosownymi ekspozycjami. Muzeum Historyczno -Archeologiczne zwiedza rocznie 45 – 50 tys. ludzi. Liczne międzynarodowe konferencje upowszechniły wiedzę o tym obiekcie poza granicami naszego kraju. Krzemionki znane są nie tylko wśród specjalistów. Informacje o nich można znaleźć choćby w angielskiej popularnej serii „English Heritage”. Zdjęcia z krzemionkowskich podziemi prezentowano w polskim stoisku w Hanowerze na wystawie Expo – 2000. Polski zabytek jako jeden z nielicznych z naszego kraju pretenduje do umieszczenia na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Kilka lat temu przez Prezydenta III RP został uznany za jeden z kilkunastu Pomników Historii. Było by się więc z czego cieszyć i być dumnym, ale...

Reforma administracji sprzed 2 lat przypisała MH-A powiatowi ostrowieckiemu, który nie jest w stanie utrzymać muzeum. Fundusze przeznaczone na roku 2001 na utrzymanie muzeum starczą zaledwie na kwartał. Potem muzeum należy zamknąć (mówi się wręcz o jego likwidacji). W ten sposób obiekt o światowym dla kultury i nauki znaczeniu zostanie w 12 roku istnienia III RP pozbawiony ochrony i tym samym narażony na poważne zniszczenie. Bez wątpienia wynikły z tego faktu skandal daleko wykroczy poza granice Polski i wystawi naszemu krajowi nader niechlubną opinię tych , którzy wbrew deklaracjom niszczą własną kulturę i wielkie dziedzictwo przodków.

 

Dr Jerzy Bąbel

Kurator Rezerwatu Archeologicznego w Krzemionkach

Muzeum Historyczno – Archeologicznego w Ostrowcu Św.

Ul. Świętokrzyska 37

27-400 Ostrowiec Św.

POLSKA-POLAND